Czas na fascynujący temat wycen w postępowaniach rozwodowych. Czy postępowania rozwodowe to sprawy działowe? I tak, i nie…

Moja ostatnia notka we wpisie 7 wskazówek dla perfekcyjnego przygotowania wycen spółek w sprawach działowych dotyczyła przygotowywania wycen spółek w postępowaniach działowych.

Przypomnijmy sobie cóż to są sprawy działowe.

Dla spółki cywilnej postępowania działowe to procesy rozliczeń wynikające z:

  • wystąpienia wspólnika ze spółki - art. 869 Kodeksu Cywilnego (dalej „KC”), oraz
  • wypowiedzenia udziału przez wierzyciela osobistego wspólnika spółki - art. 870 KC.

Dla spółek osobowych – jawnych, partnerskich, komandytowych oraz komandytowo-akcyjnych – sprawy działowe obejmują procesy rozliczeń dotyczące:

  • śmierci wspólnika lub ogłoszenia jego upadłości - art. 58 i 59 Kodeksu Spółek Handlowych (dalej „KSH”),
  • wypowiedzenia umowy spółki przez wspólnika lub wierzyciela wspólnika art. 58, 59, 61 i 62 KSH, oraz
  • prawomocnego orzeczenia sądu o wyłączeniu wspólnika ze spółki – łącznie art. 58, 59 i 63 KSH.

W postępowaniach rozwodowych mamy do czynienia z zagadnieniem podziału majątku pomiędzy byłymi małżonkami w sytuacji gdy nie zawarli oni wcześniej umowy ustanawiającej rozdzielność majątkową – czyli koncepcyjnie na dzień ustania wspólności majątkowej należy oszacować wartość majątku wspólnego i sprawiedliwie - po równo - go podzielić pomiędzy byłych małżonków. 

Zajmijmy się udziałami kapitałowymi w spółkach cywilnych oraz spółkach handlowych. Zagadnienia (równie fascynujące) rozliczeń wartości wspólnych środków pieniężnych, nieruchomości, maszyn i urządzeń oraz przedmiotów codziennego użytku zostawmy na boku.

Najpierw kluczowe zagadnienie - przyjmijmy, że dokonanie inwestycji w udziały kapitałowe w spółkach cywilnych oraz w spółkach handlowych nastąpiło z majątku wspólnego. Gdyby nastąpiło z majątku osobistego jednego z małżonków to w oczywisty sposób zagadnienia podziału wartości tego udziału kapitałowego by nie było – dalej ten udział majątkowy należałby do majątku osobistego tego już byłego małżonka. Należy też dodać, że w przypadku dokonania inwestycji z majątku wspólnego nie ma żadnego znaczenia, że umowie lub statucie spółki wpisany jest tylko jeden z (byłych) małżonków – i tak w przypadku ustania wspólności majątkowej wartość udziału kapitałowego należy podzielić na (byłych) małżonków.

Podzielmy nasze rozważania na trzy przypadki:

  1. Udziały kapitałowe w spółkach cywilnych
  2. Udziały kapitałowe w spółkach osobowych – ogół praw i obowiązków w spółkach jawnych, partnerskich, komandytowych oraz komandytowo-akcyjnych
  3. Udziały kapitałowe w spółkach kapitałowych – odpowiednio udziały i akcje w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością, prostych spółkach akcyjnych oraz spółkach akcyjnych

Spółki cywilne

Jeśli wkład jednego z małżonków do spółki cywilnej został wniesiony ze środków wspólnych, to udział kapitałowy będący następstwem wniesienia wkładu podlega rozliczeniu w postępowaniu o podział majątku wspólnego przy uwzględnieniu wartości tego udziału kapitałowemu, jaki przysługiwałby wspólnikowi-byłemu małżonkowi, gdyby z tej spółki cywilnej wystąpił w chwili ustania wspólności majątkowej małżeńskiej (post. SN z dnia 22 marca 2019 r., IV CSK 445/17). Czyli, rozliczenie następuje na zasadach właściwych dla postępowań działowych w spółce cywilnej zgodnie z art. 871 KC. Gwoli jasności, nie oznacza to, że były małżonek-wspólnik przestaje być wspólnikiem spółki cywilnej – dalej może być wspólnikiem, z tym jednak zastrzeżeniem, że musi się rozliczyć z drugim byłym małżonkiem na bazie wartości swojego udziału kapitałowego w spółce cywilnej przy hipotetycznym założeniu wystąpienia ze spółki w dniu ustania wspólności majątkowej małżeńskiej. Generalnie, moim zdaniem, rozliczenie zgodnie z art. 871 KC odwołuje się do podejścia majątkowego, metody skorygowanych aktywów netto.

W tej sytuacji zachodzi jednak pytanie, czy były małżonek-wspólnik posiada środki finansowe aby móc się rozliczyć z drugim byłym małżonkiem. Jeżeli nie, to faktycznie wspólnikowi-byłemu małżonkowi nie pozostaje nic innego jak wystąpić ze spółki cywilnej wypowiadając swój udział. W dalszej konsekwencji, ze środków finansowych otrzymanych w wyniku rozliczenia wystąpienia ze spółki cywilnej były już wspólnik-małżonek będzie miał finansową możliwość rozliczyć się z drugim byłym małżonkiem. Generalnie, sprawa wydaje się być „logiczna” – mamy datę ustania wspólności majątkowej, wspólnik-(były) małżonek może się zorientować jaka jest wartość jego udziału kapitałowego w spółce cywilnej na tą datę, później może ocenić czy posiada środki finansowe, aby wypłacić nie wspólnikowi-(byłemu) małżonkowi połowę wartości udziału kapitałowego i finalnie podejmuje decyzję, czy wystąpić ze spółki cywilnej, czy też nie. Oczywiście, może zajść różnica czasowa pomiędzy datą ustania wspólności majątkowej a datą zebrania informacji pozwalających podjąć decyzję o wystąpieniu ze spółki – (raczej) nie powinna być to duża różnica czasowa, co implikuje (raczej) brak dużej zmiany wartości udziału kapitałowego wspólnika-(byłego) małżonka pomiędzy obydwiema datami. Należy też dodać, że art. 869 KC umożliwia wspólnikowi wypowiedzenie swojego udziału w spółce cywilnej z ważnych powodów bez zachowania terminów wypowiedzenia i tutaj bym się skłaniał do tezy, że konieczność rozliczenia się z byłym małżonkiem jest tego typu ważnym powodem.

Spółki osobowe

W przypadku udziału kapitałowego w spółce osobowej mamy dwa przypadki dla udziału kapitałowego (ogółu praw i obowiązków):

  1. powstał on w wyniku przekształcenia spółki cywilnej w spółkę osobową – czyli pierwotnie z majątku wspólnego jeden z małżonków pokrył wkład w spółce cywilnej i następnie ta spółka cywilna została przekształcona w spółkę osobową (np. spółkę komandytową),
  2. nie powstał on w wyniku przekształcenia spółki cywilnej w spółkę osobową – czyli bezpośrednio jeden z małżonków pokrył wkład w spółce osobowej z majątku wspólnego.

W pierwszym przypadku, mechanizm rozliczenia generalnie przypomina rozliczenie w spółce cywilnej – należy określić wartość udziału kapitałowego wspólnika-małżonka w spółce osobowej zgodnie z zasadami określonymi w art. 65 KSH przy hipotetycznym założeniu, że wystąpienie wspólnika-małżonka ze spółki osobowej nastąpiło w dniu ustania wspólności majątkowej (uchwała SN z dnia 13 marca 2008 r., III CZP 9/08).
Czyli, rozliczenie następuje na zasadach właściwych dla postępowań działowych w spółce osobowej zgodnie z art. 65 KSH. Nie oznacza to, że wspólnik-(były) małżonek przestaje być wspólnikiem spółki cywilnej – dalej może być wspólnikiem, z tym jednak zastrzeżeniem, że musi się rozliczyć z drugim byłym małżonkiem na bazie wartości swojego udziału kapitałowego w spółce osobowej przy hipotetycznym założeniu wystąpienia ze spółki w dniu ustania wspólności majątkowej małżeńskiej. I znowu, zachodzi jednak pytanie, czy wspólnik-(były) małżonek posiada środki finansowe aby spłacić drugiego byłego małżonka. Jeżeli nie, to racjonalnie wspólnik-(były) małżonek powinien wystąpić ze spółki osobowej wypowiadając jej umowę. Następnie, ze środków finansowych otrzymanych w wyniku wystąpienia ze spółki osobowej były już wspólnik-(były) małżonek rozliczy się z drugim byłym małżonkiem. Podobnie jak dla spółki cywilnej twierdzę, że rozliczenie w spółkach osobowych zgodnie z art. 65 KSH odwołuje się do podejścia majątkowego, metody skorygowanych aktywów netto.

Tutaj niestety zaczynają się schody – wspólnik może wypowiedzieć umowę spółki osobowej (na sześć miesięcy przed końcem roku obrotowego) gdy spółkę zawarto na czas nieoznaczony (art. 61 KSH). Zachodzi otwarte pytanie, a co w przypadku gdy spółkę zawarto na czas oznaczony – (raczej) należy przyjąć, że w takiej sytuacji wspólnikowi nie przysługuje prawo wypowiedzenia umowy spółki. Pewna furtka nadziei czai się w zapisach art. 63 KSH – z zastrzeżeniem „zaistnienia ważnych powodów”, albo wspólnik-(były) małżonek może żądać rozwiązania spółki przez sąd, albo wspólnik-(były) małżonek może starać się porozumieć z pozostałymi wspólnikami, aby ci wspólnicy złożyli pozew o wyłączeniu wspólnika-(byłego) małżonka ze spółki. Do oceny sądu będzie podjęcie decyzji, czy konieczność rozliczenia się z drugim (byłym) małżonkiem i brak posiadania środków finansowych na to rozliczenie przez wspólnika-(byłego) małżonka może być uznane jako ważny powód odpowiednio dla rozwiązania spółki lub wyłączenia tego wspólnika-(byłego) małżonka ze spółki.

W pesymistycznym scenariuszu (łącznie) i) zawarcia umowy spółki osobowej na czas oznaczony, ii) braku środków finansowych do rozliczenia się z byłym małżonkiem, iii) nie uznania specyficznej sytuacji wspólnika-(byłego) małżonka jako „ważnego powodu” przez sąd do rozwiązania spółki lub wyłączenia tegoż wspólnika ze spółki, z pokorą stwierdzam, że wspólnikowi-(byłemu) małżonkowi pozostaje modlitwa i medytacja… po prostu wspólnik-(były) małżonek nie będzie miał możliwości w odpowiednio krótkim czasie spłacenia drugiego (byłego) małżonka.

Należy też zauważyć, że nawet w przypadku zawarcia umowy spółki osobowej na czas nieoznaczony (czyli istnienia możliwości wypowiedzenia umowy spółki) może zachodzić zagadnienie istotnej różnicy czasowej pomiędzy datą ustania wspólności majątkowej a datą uzyskania środków finansowych przez wspólnika-(byłego) małżonka z tytułu wystąpienia ze spółki. Przykładowo, ustanie wspólności majątkowej może mieć miejsce 15 kwietnia 20X1 i wspólnik-(były) małżonek przygotowuje bilans z wartościami zbywczymi w lipcu 20X1 – dopiero wtedy może zorientować się czy będzie w stanie spłacić drugiego (byłego) małżonka ze środków własnych, czy też będzie zmuszony wypowiedzieć umowę spółki aby pozyskać środki finansowe na spłatę. Podjęcie decyzji w lipcu 20X1 będzie skutkowało, że rozliczenie jego udziału kapitałowego w spółce będzie miało miejsce na bazie bilansu z wartościami zbywczymi na dzień 31 grudnia 20X2 (wypowiedzenie możliwe na 6 miesięcy przed końcem roku obrotowego), zaś środki z rozliczenia z wyjścia ze spółki osobowej spłyną do wspólnika-byłego małżonka dopiero w roku 2023 r. - z zastrzeżeniem generalnie osiągnięcia zgody odnośnie wartości zbywczych w bilansie na dzień 31 grudnia 20X2 pomiędzy wspólnikiem-(byłym) małżonkiem a pozostałymi wspólnikami. Ta istotna różnica czasowa może się przełożyć na istotną zmianę aktywów netto spółki na bazie wartości zbywczych pomiędzy datą 15 kwietnia 20X1 (podstawa dla rozliczenia się z drugim byłym małżonkiem) i datą 31 grudnia 20X2 (podstawa dla rozliczenia się spółki ze wspólnikiem-byłym małżonkiem).

A teraz zanalizujmy drugi przypadek, gdy udział kapitałowy nie powstał w wyniku przekształcenia spółki cywilnej w spółkę osobową. W takiej sytuacji, generalnie podstawą rozliczenia pomiędzy byłymi małżonkami powinna być „wartość” udziału kapitałowego wspólnika-(byłego) małżonka w spółce osobowej na dzień ustania wspólności majątkowej. „Wartość” powinna teoretycznie odnosić się do standardu godziwej wartości rynkowej; faktycznie jednak powinien też być rozważony standard wartości sprawiedliwej.

Kluczowym zagadnieniem jest sytuacja wspólnika-(byłego) małżonka w kontekście możliwości samodzielnej spłaty drugiego (byłego) małżonka oraz możliwości wypowiedzenia umowy spółki – czyli mamy trzy możliwości - wspólnik-(były) małżonek:

  1. posiada środki finansowe umożliwiające spłatę drugiego małżonka,
  2. nie posiada środków finansowych umożliwiających spłatę drugiego małżonka, ale ma możliwość wypowiedzenia umowy spółki osobowej,
  3. nie posiada środków finansowych umożliwiających spłatę drugiego małżonka i nie ma możliwości wypowiedzenia umowy spółki osobowej.

W przypadku a) wydaje się, że standardem wartości dla wyceny udziału kapitałowego wspólnika-(byłego) małżonka w spółce na dzień ustania wspólności majątkowej powinien być standard godziwej wartości rynkowej – czyli biegły wyceniający powinien i) zastosować wszystkie właściwe podejścia i metody wyceny w kontekście sytuacji ekonomicznej oraz zapisów umowy spółki, ii) na bazie zastosowanych metod dokonać rekomendacji wartości. Tutaj jednak wkraczamy w fascynujące zagadnienie wartości goodwill-u osobistego (Personal Goodwill) oraz wartości goodwill-u korporacyjnego (Enterprise Goodwill). Generalnie, goodwill osobisty wspólnika-(byłego) małżonka nie powinien być dzielony, co oznacza, że wartością podlegającą podziałowi pomiędzy byłych małżonków jest godziwa wartość rynkowa udziału kapitałowego wspólnika-(byłego małżonka) pomniejszona o wartość jego goodwill-u osobistego.

Dla możliwości b) właściwym standardem wartości będzie standard wartości sprawiedliwej – przyjęcie, że aby doszło do spłaty drugiego (byłego) małżonka, wspólnik-(były) małżonek musi wypowiedzieć umowę spółki zgodnie z zapisami art. 65 KSH i w konsekwencji podstawą rozliczenia pomiędzy byłymi małżonkami powinien być odpowiedni udział wspólnika-(byłego) małżonka w aktywach netto z wartościami zbywczymi spółki na datę ustania wspólności majątkowej. Art. 65 KSH odnosi się do metody skorygowanych aktywów netto i generalnie zagadnienie goodwill-u osobistego nie powinno wystąpić.

W przypadku c) – brak możliwości samodzielnej spłaty oraz brak możliwości wypowiedzenia umowy spółki – standardem wartości powinien znowu być standard wartości sprawiedliwej; wspólnik-(były) małżonek pozostanie wspólnikiem spółki i (potencjalnie) będzie osiągał korzyści finansowe z tytułu udziału w zyskach tejże spółki. W konsekwencji, właściwą metodą dla oszacowania wartości udziału kapitałowego wspólnika-byłego małżonka będzie metoda dochodowa oparta o rozsądną prognozę partycypowania w zyskach spółki. Tutaj znowu wkracza fascynujące zagadnienie goodwill-u osobistego – logicznym jest zakładać, że wartość udziału kapitałowego wspólnika-(byłego) małżonka powinna być pomniejszona o wartość jego goodwill-u osobistego (alternatywnie, prognoza udziału w zyskach spółki nie powinna obejmować zysków kreowanych przez goodwill osobisty wspólnika-byłego małżonka). Należałoby też dodać zdroworozsądkowo, że rozliczenie z drugim małżonkiem może mieć charakter ratalny dostosowany do rozsądnych założeń odnośnie posiadania w przyszłych okresach środków finansowych umożliwiających dokonywanie płatności. Przypadek c) zawiera pewien element nieoznaczoności – mamy zapisy art. 63 KSH dające możliwość, przy „zaistnieniu ważnych powodów”, żądania rozwiązania spółki przez sąd albo porozumienia z pozostałymi wspólnikami, aby ci wspólnicy złożyli pozew o wyłączeniu wspólnika-(byłego) małżonka ze spółki.

Na koniec warto zauważyć, że byłemu małżonkowi „nie wspólnikowi” nie przysługuje roszczenie o podział udziału kapitałowego czy to w spółce cywilnej, czy to w spółce osobowej. Wynika to z oczywistego faktu osobowego charakteru spółek cywilnych i spółek osobowych oraz osobistych relacji pomiędzy wspólnikami mających istotne znaczenie w prowadzeniu działalności operacyjnych tych spółek. Byłemu małżonkowi „nie wspólnikowi” przysługuje za to roszczenie o podział wartości udziału kapitałowego.

Spółki kapitałowe

W spółkach kapitałowych biorąc pod uwagę rozdzielenie funkcji właścicielskich (dostarczenia kapitału) oraz funkcji zarządczych generalnie byłemu małżonkowi „nie wspólnikowi” („nie udziałowcowi / nie akcjonariuszowi”) przysługuje już roszczenie o podział udziałów kapitałowych – w tym wypadku udziałów (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością) lub akcji (spółki akcyjne oraz proste spółki akcyjne). Jednocześnie, możliwość zrealizowania tego roszczenia jest uzależniona od zapisów umowy lub statutu spółki, które mogą uniemożliwiać lub istotnie utrudniać pojawienie się nowego udziałowca lub akcjonariusza.

W konsekwencji, w przypadku posiadania udziałów lub akcji, mamy generalnie trzy możliwości rozliczenia majątku wspólnego pomiędzy byłymi małżonkami:

  1. fizyczny podział poprzez przyznanie każdemu z małżonków równej ilości udziałów i/lub akcji,
  2. przydzielenie wszystkich udziałów i/lub akcji jednemu z byłych małżonków, domyślnie dotychczasowemu wspólnikowi (akcjonariuszowi), i konieczność spłacenia połowy wartości udziałów i/lub akcji według stanu na dzień ustania wspólności majątkowej drugiemu byłemu małżonkowi,
  3. uzgodnienie pomiędzy byłymi małżonkami sprzedaży udziałów i/lub akcji na rzecz osoby i/lub podmiotu trzeciego oraz podział pomiędzy byłymi małżonkami ceny sprzedaży tychże udziałów i/lub akcji.

W przypadku a) faktycznie nie zachodzi konieczność dokonywania wyceny, z drobnym hipotetycznym zastrzeżeniem nieparzystej ilości udziałów i/lub akcji (moje doświadczenie wskazuje, że prawie zawsze ilość udziałów i/lub akcji w takich sprawach jest parzysta).
Podobnie w przypadku c) nie ma potrzeby przeprowadzenia wyceny udziałów i/lub akcji dla dokonania rozliczenia pomiędzy byłymi małżonkami; być może będzie zachodzić biznesowa potrzeba realizacji wyceny posiadanych aktywów finansowych dla celu planowanej sprzedaży i negocjacji z podmiotem trzecim.

Dla przypadku b) oczywiście zachodzi potrzeba przeprowadzenia wyceny posiadanych udziałów i/lub akcji. Podobnie jak w przypadku udziałów kapitałowych w spółkach osobowych mogą zajść różne możliwości sytuacji finansowej byłego małżonka, któremu przydzielono udziały i/lub akcje – może on:

  1. posiadać środki finansowe umożliwiające spłatę drugiego małżonka,
  2. nie posiadać środków finansowych umożliwiających spłatę drugiego małżonka.

W przypadku a) jest naturalne, że standardem wartości dla wyceny udziałów i/lub akcji na dzień ustania wspólności majątkowej powinien być standard godziwej wartości rynkowej – czyli biegły wyceniający powinien i) zastosować wszystkie właściwe podejścia i metody wyceny w kontekście sytuacji ekonomicznej oraz zapisów umowy i/lub statutu spółki, ii) na bazie zastosowanych metod dokonać rekomendacji wartości.

Dla przypadku b) – przydzielenie udziałów i/lub akcji jednemu małżonkowi i nie posiadanie przez niego środków finansowych umożliwiających spłatę drugiego małżonka – właściwym standardem wartości będzie standard wartości sprawiedliwej. W takiej bowiem sytuacji, rozsądnym jest przyjęcie założenia, że aby doszło do spłaty drugiego (byłego) małżonka, (były) małżonek będzie zmuszony sprzedać całość lub cześć udziałów i/lub akcji. W konsekwencji, wycena udziałów i/lub akcji powinna uwzględniać odpowiednie dyskonto zmniejszające wartość, odzwierciadlające przymus sprzedaży przez (byłego) małżonka, któremu aktywa finansowe zostały przydzielone.

Wprawdzie dla spółek kapitałowych statystycznie goodwill osobisty ma mniejsze znaczenie w porównaniu do spółek osobowych, jednak zagadnienie goodwill-u osobistego wspólnika-(byłego) małżonka może wystąpić. W takiej sytuacji, wyceny udziałów i/lub akcji dla przypadków a) i b) powinny być odpowiednio skorygowane w dół o wartość goodwill-u osobistego wspólnika-(byłego) małżonka.

Czas na podsumowanie…

Podsumowując, w pewnych przypadkach rozliczenia rozwodowe, poprzez swoje odwoływania do uregulowań dla spółek cywilnych oraz osobowych, mogą być traktowane jako postępowania działowe. Biegły wyceniający dla celu rozliczeń w sprawach rozwodowych udziały kapitałowe (spółki osobowe) oraz udziały i/lub akcje (spółki kapitałowe) powinien rozważyć przeprowadzenie wyceny w sposób wariantowy – biorący pod uwagę posiadanie środków finansowych przez wspólnika-byłego małżonka na spłatę drugiego małżonka. W przypadku posiadania środków finansowych, racjonalnym jest przyjęcie założenia o braku przymusu podejmowania działań względem posiadanych aktywów finansowych. W sytuacji braku posiadania środków finansowych, jest rzeczą logiczną przyjęcie założenia o konieczności podjęcia odpowiednich działań w odniesieniu do dysponowanych aktywów finansowych – wypowiedzenie umowy spółki osobowej lub realizacja wymuszonej sprzedaży udziałów i/lub akcji. Dodatkowym aspektem, który biegły wyceniający powinien wziąć pod uwagę, jest zagadnienie goodwill-u osobistego wspólnika-(byłego) małżonka oraz wpływ tego zagadnienia na wartość szacowanych udziałów kapitałowych (spółki osobowe) oraz udziałów i/lub akcji (spółki kapitałowe)

Na koniec, należy podkreślić, że powyższa analiza bazuje na głównej ścieżce orzecznictwa prawnego. Ale istnieją też ścieżynki alternatywne…